• KOMU BYŁO ŁYSO, CZYLI CISOWIANKA MAZOVIA MTB MARATHON W MŁAWIE

    KOMU BYŁO ŁYSO, CZYLI CISOWIANKA MAZOVIA MTB MARATHON W MŁAWIE

    Dreszczyk podczas przejazdu skarpą nad Zalewem Ruda, czysta radość podczas jazdy odcinkami MTB XC czy wreszcie upór przy wspinaniu się na Łysą Górę. Wrażeń podczas niedzielnego maratonu Cisowianka Mazovia MTB Marathon w Mławie nie brakowało.

    Gdy w południe dyrektor sportowy zawodów, Cezary Zamana, dał sygnał do startu, peleton nie potrzebował wiele czasu, by się rozpędzić. Kolarze wypadli ze stadionu Miejskiego Ośrodku Sportu i Rekreacji z dużą prędkością i z jeszcze większą chęcią stawienia czoła rozlicznym niespodziankom na trasie. W peletonie trzeba było też wywalczyć sobie dobre miejsce i nie dać się zepchnąć do tyłu: taką strategię wymuszały wąskie ścieżyny oplatające Zalew Ruda czy późniejsze single tracki. Ci, którzy za pomocą łokci lub sprytu nie przedarli się do czołówki, swoje straty musieli nadrabiać na szerszych fragmentach, by dogonić czołówkę. Utracone na sprint siły dało się odczuć podczas finałowych sekcji maratonu, gdy pośród ciemnego lasu trzeba było się wspinać na Łysą Górę.

    Po drodze był jeszcze odcinek specjalny Continental, będący jednym z najbardziej wymagających fragmentów. Do pokonania go w jak najkrótszym czasie zachęcał bon zakupowy ufundowany przez tę niemiecką markę.

    W peletonie nie brakowało zawodników reprezentujących Mławę. Organizatorzy przyszykowali odrębną kategorię dla najlepszych przedstawicieli miasta. Na dystansie Hobby najszybsi byli Zuzanna Gruszewska oraz Marcel Rudziński, na dystansie Fit najlepiej poradził sobie Wojciech Jędrusik, na ½ Pro bezkonkurencyjny był Paweł Rudziński, a na Pro tytuł najlepszego zawodnika z Mławy przypadł Bartoszowi Grędzińskiemu. Ten sam zawodnik intensywnie współpracował z Cezarym Zamaną, przygotowując dla zawodników z całej Polski mławskie trasy.

    Już na mecie, umorusany błotem i świeżo po zjeździe z Łysej Góry, Cezary Zamana komentował: „Tym, którzy nie wybrali się z nami do Mławy, może być tylko łyso. Dzisiejszy maraton to perfekcyjny miks wszystkiego, za co kocha się MTB. To dopiero drugi maraton tegorocznej odsłony Mazovii, a za nami już jeden z murowanych kandydatów do listy najlepszych miejscówek!”

    Oprócz dorosłych, w Mławie wybornie bawiły się także dzieci – dla nich zorganizowano darmowe zawody z Rybką MiniMini, postacią świetnie znaną z telewizji.

    „Bardzo chciałbym podziękować wszystkim lokalnym partnerom, bez których nie udałoby się stworzyć tak udanego maratonu” – podkreśla Cezary Zamana. „Mogłem liczyć na życzliwe wsparcie Urzędu Miasta Mława i Urzędu Gminy Iłowo-Osada. Jestem wdzięczny pracownikom MOSiR za udostępnienie i przygotowanie stadionu, a pracownicy Nadleśnictwa Dwukoły zagwarantowali, że kolarze z całej Polski mogli mknąć przez tutejsze lasy.”

    Kolejne zawody Cezarego Zamany już 28 kwietnia w Janowie Lubelskim.

    Zdjęcia znajdują się pod linkami:

    https://www.mazovia.zamanagroup.pl/galeria.php?katalog=mlawa19zbyszek_best&id=5626 

    https://www.mazovia.zamanagroup.pl/galeria.php?katalog=mlawaminimini19piotr_best&id=5626